Jak to w Misiu powiedziano. Co racja, to racja. Ale nam, Polakom, trudno dogodzić. Myślę i o sobie, a to stwierdzenie wcale nie ma charakteru skargi czy złośliwej uwagi. Ja też - jak większość - latem narzekam na upały, zimą na mróz.
Podoba mi się ta nasza mroźna zima, gdy siedzę w domu z kubkiem pysznej herbaty, widzę czyste niebo za oknem i nie muszę na zewnątrz nosa wystawiać. Podoba mi się nadal, choć mniej, gdy stoję na przystanku i czekam na autobus. Chciałabym jednak, żeby zima już nas pożegnała. Czekam na wiosnę, na kwitnące kwiaty, zielone liście, lekki wietrzyk, spacery, fiołki ukryte w trawie.
A póki co kończę dzień. Idę wtulić nos w pachnące włoski mojego synka, pogłaskać delikatną rączkę. Nie ma nic lepszego na takie mrozy...
A póki co kończę dzień. Idę wtulić nos w pachnące włoski mojego synka, pogłaskać delikatną rączkę. Nie ma nic lepszego na takie mrozy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz